wtorek, 29 grudnia 2015

Podsumowanie roku 2015

Zebrało mi się na podsumowania i zacząłem wymyślać kategorie. Może być ciekawie. Ale zanim do kategorii, to parę słów ogólnie.

piątek, 25 grudnia 2015

Idą święta....

Widzę, że dawno nic nie pisałem. Ale święta szły i nie było okazji. Jeszcze w zeszłym tygodniu udało mi się złapać na kamerze średnią z pięciu poniżej 20 sekund. A potem - cóż niby mogłem układać, ale nie bardzo mi szło.

piątek, 11 grudnia 2015

1:03.36. Chyba warto wrócić do M2?

No więc wróciłem do metody M2 uzupełnionej o kilka zaawansowanych tricków. Ich zaawansowanie polega na tym, że czasem wystarczy zrobić mały obrót lub rotację kostki, a z trudnego przypadku robi się coś prostego. Ale to jest właśnie sedno tych tricków...


wtorek, 8 grudnia 2015

Turbo czy M2?

Mimo, że zdecydowałem się na zmianę metody do 3x3 blindem z metody M2 na Turbo, to jednak od kilku dni się waham. Waham się na tyle mocno, że w zasadzie decyzję już podjąłem i wracam do M2. Dlaczego?


wtorek, 1 grudnia 2015

Listopadowe podsumowanie pisane w grudniu

Jak co miesiąc pora napisać parę słów podsumowania, po to by dokumentować stan mojego poziomu. Zwracam uwagę, że nie zakładam progresu, chociaż progres to rzecz miła. Ale nie o to chodzi, by zawsze wychodziło...


środa, 25 listopada 2015

Zdjęcia z Gdańska i jeden film

Na Gdańsk Rubik's Cube Day porobiłem trochę zdjęć. Zresztą nie tylko, ja także Rafał, gdy ja sędziowałem w tym czasie w finale. Oto niektóre efekty mojej pracy. Chociaż słowo praca jest w tym wypadku nie na miejscu. Nie kadrowałem tych zdjęć zbyt mocno, nie pracowałem nad nimi specjalnie - ot kilka drobnych korekt i tyle.

niedziela, 22 listopada 2015

Nie do końca zadowolony wracam do akademika, czyli jak ruch prym mnie zwiódł

Jedziemy w górę mapy, morze jest na północy... To chyba będzie nasz hymn. Znowu Gdańsk, tym razem jedniodniowe zawody w wersji mini, czyli tylko konkurencje 3x3 i to też nie wszystkie: FM, OH, BLD i normalnie...


czwartek, 19 listopada 2015

Gdańsk po raz kolejny

No więc jadę jutro na Gdańsk Rubik's Cube Day, czyli małe jednodniowe zawody z ledwie 4 konkurencjami. Więc krótko, jakie są moje cele:

- FM - zrobić średnią. Muszę to sobie powtarzać, bo jest to konkurencja, która bardzo mnie stresuje, a i już i tak sama w sobie jest trudna. Mam godzinę na scrambla, a scramble są 3. Więc 3 godziny wysiłku.

- 3bld - zrobić solva sub 2 minuty. Przesiadłem się na turbo, a to mi mocno komplikuje sprawę - wciąż brak mi płynności, ale kto wie. Oczywiście ideałem byłoby poprawić poprzedni wynik, ale to będzie trudne. Niestety bywa, że mam dużo dnfów pod rząd. Ale bywa też całkiem dobrze.

- OH - zrobić średnią. Szansa jest, bo wczoraj zrobiłem średnią z 12 poniżej 40 sekund, a taki jest limit na zawodach. Więc kto wie...

- 3x3 - dobra średnia nie jest zła. Ale ostatnio mało trenowałem, bo głównie 3bld i OH. Więc tu bez celów.

Poza tym dobrze się bawić, zrobić sporo filmów i zdjęć.

środa, 11 listopada 2015

FMC 31, NISS

NISS to bardzo ciekawa technika, która jest jeszcze kłopotliwa dla mnie, ale szczęśliwie coraz lepiej ją rozumiem. Na czym ona polega opisał to Goater na forum. Nie będę zanudzał teorią, której też nie jestem w stanie dokładnie przytoczyć, ale dla mnie jako użytkownika działa to tak: każdy scramble można odwrócić. Robiąc odwrotność scramble'a na ułożonej kostce robimy jakby lustrzane odbicie oryginalnego scramble'a, które ma tę właściwość, że cokolwiek na nim zrobimy daje się przełożyć na normalny scramble. Trzeba to tylko wcześniej odwrócić, bo wszystko jest w lustrze. Lustro lustra to normalny obraz.

wtorek, 10 listopada 2015

OH i Turbo

Od ostatniego wpisu już trochę czasu. Co prawda trenuję, ale nie jest to na tyle pasjonujące, żeby móc tutaj to opisać. Ot po prostu robię ileś tam ułożeń, jeśli mogę rzecz jasna. Skupiam się ostatnio na dwóch rzeczach - 3x3 blajndem oraz układaniu jedną ręką, czyli OH. Powód zaś jest banalny - ostatnie zawody w tym roku.

sobota, 24 października 2015

Back to back

Ostatnio spory ruch na tym blogu. Nie do końca łapię, co jest tego przyczyną, ale pomyślałem, że jeśli są tu "nowi" czytelnicy, to przypomnę nieco mój stary wpis, o tym, jak to się zaczęło. Żeby jednak nie przeklejać starego, to napiszę to od nowa.

środa, 7 października 2015

Cele przed Nationalsami

Już jutro ruszamy na Mistrzostwa Polski. Na imprezie tego typu będziemy z Kubą po raz drugi. Duża impreza, duża konkurencja. Czekałem na to od dawna. Raz, że impreza w Trójmieście, które bardzo lubię. Dwa, że mistrzostwa. Trzy, że trzy dni.


sobota, 26 września 2015

Warsaw Cube Masters 2015 zdjęcia

Zebrałem zdjęcia z ostatnich zawodów. Kiedyś robiło się je w zakładzie fotograficznym, bądź samemu: powiększalnik, środki chemiczne, ciemnia, kuweta itp. Dziś to wszystko zastępują programy, a album - blog. Lepiej to zebrać w jednym miejscu.

poniedziałek, 21 września 2015

wtorek, 15 września 2015

Warszawa Open 2015

Już w sobotę zawody, tym razem w Warszawie. Ale oczywiście jedziemy wcześniej. Z Warszawą mamy bardzo miłe wspomnienia - to tutaj w zeszłym roku w styczniu były nasze pierwsze zawody. Nasze to znaczy moje i Kuby. Tym razem będzie z nami jeszcze Ola, moja chrześnica, a siostra (cioteczna) Kuby.


piątek, 21 sierpnia 2015

Tutorial do metody Roux

Trochę mi to czasu zajęło, ale w końcu udało mi się opublikować tutorial do metody Roux. Całość wrzuciłem już na youtuba. Niektóre części kręciłem nawet 4 razy, a i tak nie jestem zadowolony z efektu. Ale nic to. Poszło. Samo w sobie - ciekawe doświadczenie. Wciąż czuję, że o wielu rzeczach nie powiedziałem, o wielu zaś za mało. Ale taki jest urok "nauczyciela". Miłego oglądania.

środa, 12 sierpnia 2015

A tymczasem 2x2...

Kilka wniosków ostatnio mi się nasunęło, po tym jak po raz kolejny przemyśliwałem kwestię treningu i tego co lubię w speedcubingu.

Przede wszystkim doszedłem do wniosku, że na razie odpuszczę sobie kostki większe typu 6x6 czy megaminx. Ułożenia zajmują sporo czasu, a dojście do dobrych wyników też wymaga sporej ilości ułożeń. Połączenie obu czynników daje prosty wniosek, że na to trzeba sporo czasu, którego ze względu na pracę i inne rzeczy w speedcubingu nie mam.

środa, 5 sierpnia 2015

Mistrzostwa Świata i Feliks Zemdegs

Już dwa tygodnie minęło od Mistrzostw Świata w Speedcubingu, więc parę słów o nich. Przede wszystkim w takich imprezach o wynikach decyduje budżet. Wielu speedcuberów ze światowej czołówki nie pojechało do Sau Paulo. Domyślam się, że główną przyczyną były właśnie fundusze. Czy to się jednak odbiło na poziomie? Pierwsze wrażenie jest takie, że tak było. Ale gdy się zestawi wyniki z wynikami z mistrzostw USA w 3x3 okazuje się, że jest ono mylne. Na US Nationals pierwsze trzy miejsca dzieli raptem 0.06 w średniej. Na Mistrzostwach Świata ten rozziew jest większy za sprawą czołowego zawodnika w speedcubingu czyli Feliksa Zemdegsa.

poniedziałek, 3 sierpnia 2015

7/7

Jest taka ewangeliczna przypowieść o Królestwie Bożym, które rośnie w sumie nie wiadomo jak - dni mijają, niby nic się nie dzieje, a ono rośnie. Podobnie jest z umiejętnościami. Wbrew pozorom, żeby rosły nie trzeba wielkich rzeczy, morderczych treningów itp. Potrzebna jest jedna rzecz - systematyczność. A czasem i to nie jest potrzebne - wystarczy odpoczynek.

piątek, 24 lipca 2015

Dwa filmy z bld

W tym tygodniu nagrywam filmy jak robię blajndy (decyduję się na spolszczenie tego terminu). Dodam - duże blajndy. Chcę mieć dwie rzeczy. Po pierwsze złapać dobry czas, po drugie - jeśli pójdzie coś nie tak, chcę wiedzieć, dlaczego. A nagranie ułożenia bardzo pomaga odpowiedzieć na to drugie pytanie. I stąd dwa filmy.

środa, 15 lipca 2015

FMC 31, rekord

Tymczasem kolejny rekord w FM, chociaż nie wiem, czy go liczyć. Na FB powstała grupa FMowo i w ramach ćwiczeń był taki scramble: D' R2 D' B2 U2 R2 B2 U B2 U' L2 F U' R B D B R B' U2 F'.


niedziela, 12 lipca 2015

FMC 34

Kolejny scramble z weekly competition. W ramach przygotowań do mistrzostw robię go a la Petrus.
Oto scramble:U2 R2 B2 L2 F' R2 B D2 U2 B D2 U' B' R' U' F' U2 B U L'

sobota, 11 lipca 2015

6/10 a w sumie 5/10

Zrobiłem dziś próbę, która od dawna chodziła mi po głowie. Po tym, jak zrobiłem podejście muliblinda z 8 kostkami - ułożyłem z nich tylko 2 - i po tym, jak mi wyszło 5bld, pomyślałem, że warto by spróbować z 10 kostkami. I dziś z rana spróbowałem. Wyniki jest taki:


czwartek, 9 lipca 2015

Droga do sub-20, odcinek 2, ao12 24.10

Minęło ponad tydzień i w tym czasie oczywiście trenuję z zamiarem przekroczenia bariery 20 sekund. Dziś puszczam odcinek 2, nagrany wczoraj.


środa, 1 lipca 2015

piątek, 26 czerwca 2015

Droga, która wiedzie zawsze do przodu

Mam oczywiście swoje ulubione kanały na youtube - takie związane ze speedcubingiem i takie na inny temat. Ale większość to speedcubing. Wydawać by się mogło, że ileż to można. Ale można i rzecz wcale nie tym, że są to kanały z tutorialami do układania.

środa, 10 czerwca 2015

FMC 32, rekord

Udało mi się poprawić własny rekord w FMC. Długo nie mogłem nic sensownego znaleźć mimo pary i jednej krawędzi w miejscu. W końcu pomyślałem: jak nie można nic, to trzeba zrobić Roux. W efekcie mam rekord

poniedziałek, 8 czerwca 2015

Cofnięty rekord

Ciekawa, chociaż w zasadzie jasna i prosta do rozstrzygnięcia sytuacja, spotkała Rami'ego Sbahi'ego - rekordzistę kostki 2x2. Rzecz wydarzyła się na zawodach w Kanadzie, w ostatni weekend. Rami wykręcił rewelacyjny czas 0.58 sekundy. Dla mnie jest to czas, w którym ja ledwie podniosę kostkę i być może wykonam pierwszy ruch. A tu całe ułożenie 2x2. Ale chwilę potem czas wykreślono, a Rami dostał inny scramble. Dlaczego tak się stało?

niedziela, 7 czerwca 2015

Inne podejście

Dużo ostatnio myślałem o moim treningu. Nie tylko blinda. Obejrzałem sobie na przykład porady Noaha Artursa. Zresztą nie tylko ten film, ale całą serię innych. Dały mi one sporo do myślenia. Co robię dobrze, co muszę poprawić? A przede wszystkim, jak poprawić?


środa, 27 maja 2015

FMC 33. mo3 35

No i udało się. Policzyłem, że aby mieć średnią z trzech ułożeń (mo3) muszę zrobić w FMie ułożenie na 33 ruchy. I tak też się stało. Dwa rekordy osobiste jednocześnie i zrealizowany zamiar.

poniedziałek, 18 maja 2015

środa, 13 maja 2015

6.88

Ciekawa sytuacja powstała w związku z rekordem Feliksa Zemdegsa w OH (jedną ręką), czyli 6.88. Najpierw fakty:
- Zemdegs wykręcił czas 6.88;
- rekonstrukcja w domu ujawniła, że scramble był źle wykonany przez mieszacza;
- zgodnie z regułami WCA, takie ułożenie powinno być zdyskwalifikowane na zawodach, a próba powtórzona na dodatkowym scramblu;


sobota, 2 maja 2015

Jedna na osiem

No cóż. Trening i nie tylko trening to żmudna sprawa, czasem składająca się z nieustannego pasma porażek. Tak jak dzisiaj. Z kością 5x5 blindem szło mi dobrze, więc postanowiłem wziąć na serio multiblinda. No i wyszło tak:


czwartek, 30 kwietnia 2015

Śpiesz się powoli: 5bld

Chciałem to zrobić wczoraj, ale jakoś nie mogłem, brakowało czasu i chęci. Więc postanowiłem dziś rano spróbować zrobić 5x5x5 blindem. Ostatnie takie próby miały miejsce "nie pamiętam kiedy", a tzw. sight blindy chyba ze 2 miesiące temu. W 4x4 blindem poczułem się na tyle pewnie, że uznałem, że to czas.

piątek, 17 kwietnia 2015

FMC 40 Roux

Nie mogę spać, więc postanawiam sprawdzić się w FM. Biorę scramble'a z Weekly Competition: D2 B D2 U2 F' D2 B' F' U2 R2 U2 L B L2 F' U B D2 L2 B' F

I zaczyna się stres. Tak będzie też na zawodach.

czwartek, 16 kwietnia 2015

Lubię to

Niespodziewanie dla mnie jadę jutro na zawody do Gdańska. Jeszcze miesiąc temu raczej to nie wchodziło w rachubę. Ale potem okazało się, zawody są przesunięte o tydzień i że dodano konkurencję FM (najmniej ruchów) i 4bld. Od ostatnich zawodów minęło trzy miesiące. No to jedziemy z Kubą. Niespodziewanie.

wtorek, 7 kwietnia 2015

FMC 39

Poświąteczny FM. Powiem, że całkiem udany. Scramble wzięty z weekly competition na speedsoloving.com: F2 L2 B' D2 B2 L2 F' L2 B R2 U' F2 L B' D' L B D2 R' D2

poniedziałek, 30 marca 2015

FM 37, a la Roux

Weekly competition na speedsolving.com zacząłem od konkurencji, którą coraz bardziej lubię, czyli FM (Fewest Moves, najmniej ruchów). A że ostatnio znowu w wolnym czasie układam metodą Roux, to postanowiłem zrobić tą metodą. Jej największy minus to ruchy środkowymi warstwami, które w FMie liczą się niestety podwójnie.

sobota, 28 marca 2015

Potrafię?

Kiedy człowiek potrafi coś zrobić? Co jest tym kryterium, trudno powiedzieć. Często gęsto jest nim zrobienie czegoś po raz pierwszy - wiadomo, że nabycie pełnej sprawności w tym wypadku to kwestia czasu i praktyki. Ważne, że umie się to zrobić.

wtorek, 17 marca 2015

... i filozofia

No cóż, teraz trochę na serio. Wymyśliłem sobie taką prezentację/wykład "Kostka Rubika i filozofia". Myślę nad tym od dość dawna, bo chciałbym połączyć z jednej strony to, co lubię, a z drugiej moją pracę. Myśl była taka, żeby to jakoś zestawić.

poniedziałek, 16 marca 2015

108/378

W sumie przez przypadek zacząłem się uczyć komutatorów do dużych kostek. Ot, obejrzałem sobie tutorial Oliviera Frosta do dużych kostek (od 4x4) blindem. Mówił o tym, jak pewne rzeczy przyspieszyć w metodzie r2. W sumie wiele z tych rzeczy chodziło mi po głowie, ale jakoś nie spróbowałem. A przez to się odważyłem i w sumie łatwym sposobem wiem jak rozwiązać niektóre trudne sytuacje.

czwartek, 12 marca 2015

Szczęśliwe FM 34

Pisałem już, że FM to jedna z tajemniczych nazw w speedcubingu. W ogóle ten tytuł jak brzmi - jak stacja radiowa w Stanach. Jeszcze dodam do tego np. Szczęśliwe FM34 i wyjdzie w ogóle tytuł jak marzenie. Chociaż nie - szczęśliwe to pozytywne, a pozytywne tytuły nie są w cenie, bo nie budzą skrajnych emocji. Wbrew pozorom wszyscy gonimy za szczęściem, ale samo ono nie budzi jakiś wyraźnych emocji i nie jest medialnie atrakcyjne. W mediach musi być krew i zło, ale nie szczęście.

środa, 11 marca 2015

Pasja

Ostatnie tygodnie to spory natłok pracy, ale przede wszystkim dużych emocji. I wbrew pozorom speedcubing to sport z emocjami bardzo związany. Kiedy układam na luzie, wszystko samo wychodzi, a czasy są dobre. Ale kiedy pojawia się stres, wszystko się sypie. Ręce się trzęsą, głowa pełna myśli. Jest trudno. Ach te emocje.

środa, 4 marca 2015

sobota, 21 lutego 2015

FM

FM brzmi jak radio. Ale nie o radio chodzi, ale o bardzo ciekawą konkurencję: fewest moves, czyli ułożenie kostki w najmniejszej liczbie ruchów. Udowodniono dzięki komputerom, że kostkę 3x3 można ułożyć w maksimum 20 ruchów. Może być mniej, ale jest to górna liczba. Po angielsku nazywa się to God's Number...

piątek, 20 lutego 2015

Rekordy, czasy, poziomy

Zaczyna się przedwiośnie. Dni są dłuższe i cieplejsze, a u mnie wreszcie (wreszcie!), czasy krótsze. Nareszcie po ponad półrocznym przestoju coś drgnęło i powoli, powoli spada.

piątek, 13 lutego 2015

Nuty

Wszystko ma swoją nazwę, a co nie ma nazwy, to w pewien sposób nie istnieje. Nazywanie służy komunikacji, bo jest jego częścią, a z drugiej strony wyklucza tych, którzy nie są w nią wtajemniczeni. Ale w speedcubingu nie o tajemnice chodzi, a o łatwość i szybkość. Może się wydawać to dziwne, że nazwy typu: R L2 U' R sprzyjają komunikacji, ale tak właśnie jest. Gdy czytasz ten tekst drogi czytelniku, nie zastanawiasz się ani nad znaczenie poszczególnych kształtów tworzących litery, ani nawet nad znaczeniem niektórych słów - wszystko składasz automatycznie w zrozumiały komunikat (mam nadzieję). Tak samo jest z tymi wszystkimi oznaczeniami - ktoś, kto w tym siedzi składa to automatycznie.

Porównać to można do czytania nut - dla laików to tylko jakieś krzaczki, ale wytrawny muzyk potrafi z nut w myślach stworzyć melodię. Tak samo jest w speedcubingu.

wtorek, 10 lutego 2015

Jak to się zaczęło?

Mimo ćwiczeń z pamięcią, czyli robienia 3bld nie potrafię sobie przypomnieć, jak to się zaczęło. Pamiętam tylko kolejne części tej historii, ale niestety brakuje mi wyraźnego początku. Na pewno było ciepło - wiosna, maj, a może wakacje, lipiec? - na pewno to były lata 80te, ale czy to był rok '86 czy '87 (a może '84) nie potrafię ustalić. W każdym razie, zaczął się szał na Rubiki, w telewizji pokazywano kolesi, którzy potrafią to ułożyć w mniej niż minutę (wynik sub 30 był już kosmiczny). Rodzice nie mieli wyjścia i kupili kostkę. I tak to się zaczęło.

niedziela, 8 lutego 2015

Odskocznia

Weekend, który się kończy miał swoje "przeboje". Mniejsza z nimi. Z rana trochę pokręciłem tzw. OH, czyli one-hand, czyli jedną ręką. Miał być Roux i nawet zrobiłem nim srednią z 50, coś ponad 1 minutę. A potem przesiadłem się na Fridricha i spadłem do prawie sub-50 w średniej z 50. Chyba na tego Fridricha jestem "skazany". Ale nie jest to zła metoda - po prostu był taki moment, kiedy mnie znudziła i potrzebowałem przerwy. Rouxa będę też sobie ćwiczył. A co?

Ale tak chciałem napisać, że to jest dla mnie taka odskocznia od problemów dnia codziennego. Tak po prostu, dobrze jest czasem porobić coś innego, mieć jakąś radość. I tyle.

Trochę ćwiczę blindy metodą turbo oraz uczę się komutatorów na rogi. Podejrzewam, że będzie mi to dość długo wchodzić, ale gdy to opanuję, będzie dobrze. Niezależnie od tego ćwiczę memo i jest nieźle. Już zaczynam mieć podobne czasy co w M2. Tyle tylko, że skuteczność niska.

środa, 4 lutego 2015

O złym Rubiksie i dobrym Dratewce

Za górami, za lasami, za siedmioma rzekami, żył sobie kiedyś pewien Chińczyk. Chińczyk ten nie wiedział i wiedzieć nie chciał, co to są prawa patentowe.  A że chciał zarobić, to zaczął wysyłać w świat kostki rubika wytwarzane w pobliskiej manufakturze. Kosztowały go grosze, a sprzedawane były za nieco większe grosze. Aż w końcu pomyślał sobie: "zrobię coś lepszego". I zaczął kombinować i kombinować, aż powstało coś lepszego. Podpatrzył go inny Chińczyk i doszedł do wniosku, że może zrobić coś lepszego niż ten pierwszy. Tego drugiego podpatrzył trzeci. I tak dalej. Kostki były coraz lepsze, ludzie szczęśliwsi. Kraina mlekiem i miodem płynąca.

wtorek, 3 lutego 2015

5%

Zanim napiszę, co myślę o sporze między Rubiksem (w skrócie) a pozostałymi kostkami z rynku (powiedzmy, że dziś wieczorem to zrobię) wezmę inny temat: trening. Chociaż co tu dużo pisać: trzeba po prostu siąść i potrenować. Ale jak? I tu się zaczynają schody


czwartek, 29 stycznia 2015

Czy jesteśmy wyjątkowi?

Spotykam się niekiedy z żywiołowo wyrażanym poglądem, że jako społeczność jesteśmy wyjątkowi ("jesteśmy najlepsi"). Na zawodach jest miło, panuje jakaś wyjątkowa atmosfera, której w szczególności doświadczają ci, co są pierwszy raz. Jednak nie na atmosferze polega wyjątkowość tej zbiorowości.

wtorek, 27 stycznia 2015

Po zawodach

Weekend upłynął pod znakiem zawodów. Można powiedzieć, że było jak zwykle, czyli dobrze. Mi poszło bardzo dobrze. Na początek kostka 3x3, czyli to, co na ogół jest w środku dnia. Decyduję się układać Fridrichem, bo czuję się ostatnio z nim bardzo dobrze. Pierwszy czas 47 sekund - fatalnie. Ale widzę, że siedzisko jest cholernie niewygodne i trzeba układać stojąc. Potem już lepiej: 24.86, 23.78, 27.62, 30.41. Co daje średnią: 27.63 . Biorę w ciemno, bo jest sub 30 - najlepszy mój dotychczasowy wynik. Ale wciąż nie łąpię się do drugiej rundy.

Potem 4x4: 1:30.00. Jak równo. Niestety za nisko na robienie średniej. Potem 2x2: 8.59. Znów za nisko na średnią. Jedną ręką robię dobry czas: 47.11, ale z karą +2. Na koniec blindy, na które czekałem.

czwartek, 22 stycznia 2015

Przed zawodami

Jutro jedziemy na zawody. To już piąte nasze zawody, z tego czwarte w Trójmieście. Brakowało mi trochę tego wszystkiego, co się z nimi wiąże - rywalizacja, ludzie, rozmowy, spotkania, zdjęcia. To później daje napęd do innych działań. 

W innym miejscu sieci nawet gdzieś tam opisałem swoje przemyślenia na ten temat. W każdym razie - jedyną osobą, z którą rywalizuję jestem ja sam. Takie podejście cudownie prostuje całą perspektywę. Nie rywalizuję z nikim innym (no, powiedzmy). Walczę z własną słabością, stresem, zniechęceniem, słabością, itp. Dlatego lepiej nie zakładać celów, by nie stresować się dodatkowo. 

Chociaż chciałbym  coś jednak: przede wszystkim zrobić ułożenie blindem. Na poprzednich zawodach mi to nie wyszło, bo zjadł mnie stres. Na wcześniejszych zaś jeszcze zbyt słabo miałem opanowaną metodę. A teraz czuję, że jestem w miarę gotów. Kuleje u mnie skuteczność - jest teraz gdzieś na poziomie 30% - ale z kolei zautomatyzowane mam już ruchy i w zasadzie już o nich nie myślę. A jak będzie się okaże.

Planuję zrobić 3x3 Rouxem - wyjdzie pewnie gdzieś powyżej 30 sekund, co będzie odpowiadać mojemu poziomowi sprzed roku. Reszta idzie jak zwykle.

A dziś trenowałem 3bld no i trafił mi się najlepszy czas. Niewiele brakowało, a byłoby poniżej 2 minut. Zrobiłem wszystko jak trzeba: było pudełko, timer i przypadkowa orientacja, czyli tak jak na zawodach: 2:00.39.


środa, 21 stycznia 2015

Blajndy

W weekend jedziemy z Kubą na zawody. Wreszcie, bo potrzebuję jakiegoś impulsu, nie tylko kostkowego, ale życiowego. Konkurencji jest ledwie kilka, dla mnie celem jest zrobienie wreszcie oficjalnego ułożenia kostki 3x3 blindem.

Gdy mnie pytają, jak to się robi, to odpowiadam, że jest to wręcz banalne. Dlaczego? Spróbujmy tak:

- Hej, ale jak zapamiętujesz kostkę? Przecież to trudne.
- Faktycznie trudne. Dlatego jej nie zapamiętuję.
- ....? To co robisz?
-  Po pierwsze, co to jest kostka?
- No... kostka.
- Ale z czego się składa?
- Z nalepek.
- Ok. Ale zobacz. To są w gruncie rzeczy narożniki i krawędzie. I teraz wyobraź sobie, że układasz ją właśnie tak: najpierw narożniki a potem krawędzie. Albo odwrotnie. Rogi, to te na rogach, a krawędzie to te w środku.
- No i..?
- I teraz wyobraź sobie, że znasz prosty sposób jak zamienić dwie krawędzie. Albo dwa rogi. Jak znasz ten sposób, to reszta jest prosta.
- Nie widzę w tym nic prostego.
- Ale to jest proste. Zobacz. Zróbmy jedną krawędź roboczą, nazwiemy ją buforem, a drugą nie roboczą. Jeśli znasz sposób zamiany, to zawsze miejsce robocze, czyli bufor, zamieniasz z konkretną krawędzią. Wtedy dzieje się tak, że klocek z bufora idzie na właściwe miejsce, a klocek z tego miejsca idzie do bufora. Więc później ten z bufora musisz wrzucić w kolejne miejsce zabierając stamtąd klocek. A potem następny. I następny.
- I co kostka się ułoży?
- Jak to zrobisz z krawędziami a potem z rogami, to tak, ułoży się. Nie ma bata. Kostka jest tak zrobiona, że reszta dzieje się sama. Sposób to rzecz techniczna, jeśli tylko znasz zasadę.
- Ok. Ale wciąż nie wiem, jak zapamiętujesz kostkę?
- Nie zapamiętuję kostkę, lecz sekwencję zamiany klocków. Wystarczy jakoś ozanczyć klocki. Każdy ma swój sposób, ale najbardziej popularny to litery. W sumie 22 litery na krawędzie i 24 na rogi.
- No ale nie ma w alfabecie 46 liter.
- Faktycznie. Ale krawędzie układam oddzielnie i rogi też oddzielnie, więc każda z tych grup ma swój zestaw. I zapamiętuję to tworząc takie ciągi: AB GD, HI itp. Żeby było łatwiej robię z nich słowa np. ABba gra w GDyni dla HIpopotama. Łatwo zapamiętać?
- No tak. Ale i tak nic nie rozumiem. Jesteś wielki, że to robisz.
- Wiem.



sobota, 17 stycznia 2015

Duże blindy

Wczorajszy dzień i dziesiejszy poranek poświęciłem na duże blindy (blajndy). Co to jest? Kostkia 5x5 z zamkniętymi oczami. A dziś to multiblind - tym razem 6 kostek. Wczorajsza próba zakończyła się tak:


Zajęło mi to około 50 minut, z tego jakieś 35 to zapamiętanie. Wbrew pozorom nie jest to już takie złe ułożenie. Udało się zrobić centry, ten pasek niebieskiego na zielonym to pomyłka z robienia krawędzi. Krawędzie też już nieco wyszły. Podejrzewam, że gdybym robił jedną próbę dziennie, to po tygodniu lub dwóch udałoby się zrobić. Ale na razie nie mogę tak - jedna próba w tygodniu, góra dwie.

A dziś mulitblind - na warsztacie 6 kostek. Znowu prawie godzina. 6 kostek to mniej więcej tyle ile jest w 5bld. Efekt był taki:



Co z tego wynika: 2 kostki są dobre. Na 3 jest zły obrót krawędzi. Na jednej brak zrobionego jakiegoś cyklu. Całkiem nieźle - muszę pomyśleć, jak zapamiętywać flipy, bo w sumie o to się sprawa rozbiła.

A dziś wykręciłem 3:13 na 5x5. Prawie rekord, gdyby nie to, że timer zatrzymałem po złym PLLu.

czwartek, 15 stycznia 2015

OH Roux

Zastanawiam się dzisiaj nad metodą do układania jedną ręką. Z jednej strony Fridrich, z drugiej Roux.
Przewaga Fridricha to:
- znam to, a organ nieużywany zanika, więc byłaby okazja sobie przypomnieć;
Minusy:
- z OLLi i PLLi używam tylko podstawowych - reszta i tak trzeba sobie przypomnieć, nauczyć się;
- niewygodne ruchy F i rotacje w trakcie układania.
A plusy Rouxa:
- brak rotacji
- i tak i tak się uczę tej metody, więc byłaby okazja poćwiczyć
- uczę się właśnie cmlli, więc to samo, co wyżej
- nie ma niewygodnych ruchów F przy cmllach (no prawie)
Minusy Roux:
- ruchy M/M' przy użyciu stołu.
- ruchy podwójnymi warstwami.

Koniec końców decyduję się na Roux. Zrobiłem próby po 5 w obu metodach, czasy wyszły identyczne, więc biorę Roux, bo widać, że lepiej mi pasuje, mimo o wiele mniejszego doświadczenia. Na razie i tak moje czasy są jeszcze wysokie (over 1 minuta), ale myślę, że jak się przyłożę to w krótkim czasie zejdę do 50 sekund.

Zdjęcie sprzed kilku tygodniu, bo dziś dwie próby 4x4 blindem i obie porażki. A wtedy to był pierwszy sukces.

środa, 14 stycznia 2015

Czasami człowiek musi, inaczej się udusi. No więc układam od jakiegoś czasu kostkę rubika - jest to cały wszechświat kostek, sposobów układania, niuansów itp. Od czasu do czasu dobrze jest coś zanotować, zarejestrować, więc stąd pomysł bloga. Mam nadzieję, że starczy mi cierpliwości.



FMC 33