sobota, 21 lutego 2015

FM

FM brzmi jak radio. Ale nie o radio chodzi, ale o bardzo ciekawą konkurencję: fewest moves, czyli ułożenie kostki w najmniejszej liczbie ruchów. Udowodniono dzięki komputerom, że kostkę 3x3 można ułożyć w maksimum 20 ruchów. Może być mniej, ale jest to górna liczba. Po angielsku nazywa się to God's Number...


W każdym razie - cała trudność tej konkurencji polega na tym, że w sensie bardzo ścisłym nie ma na to metody. To znaczy, są metody, ale mają one charakter pomocniczy, ponieważ osiągnięcie tej liczby (20) jest możliwe - w końcu to rekord świata - ale bardzo trudne. A metody używane w FMie mogą do tego zbliżyć. Tyle tylko, że jak zaznaczają fachowcy, i tak na końcu liczy się intuicja i nieco szczęścia. Poza tym, podstawowa (powiedzmy) metoda, czyli fridrich zupełnie się do tego nie nadaje - jest za długi, bo daje średnio ok. 60 ruchów na ułożenie. To za dużo. Trzeba więc innych metod.

Ja do FM podchodziłem od stycznia zeszłego roku, ale dopiero jesienią udało mi się przeczytać dobry poradnik, który mi nieco rzeczy uporządkował. Chociaż muszę przyznać, że na forum poczytałem o różnych technikach, to co pisał Grześ Łuczyna. Od jesieni też zdecydowałem się brać udział w cotygodniowych zawodach na forum speedsolving.com i robić tę konkurencję. Na początek wziąłem metodę Roux z tzw. odwrotnymi blokami, co robiłem zupełnie intuicyjnie i udawało mi się dojść do bodaj 44 ruchów. Potem przerzuciłem się na technikę bazującą na Rouxie, ale z zachowaniem orientacji krawędzi i wykorzystaniem komutatorów (wiem, tajemnicze słowo). W zasadzie trzymam się czegoś takiego do teraz. No i próbuję.

Konkurencja jest trudna, trzeba kombinowąć. A dziś... Dziś byłem senny i dla obudzenia z rana wziąłem scrambla z forum speesolving.com: F' R2 U2 R2 D2 B2 R2 B U2 R B R2 D F D' L' R D' B' U'
Kombinowałem nad tym z 15 minut i nic łatwego nie mogłem znaleźć. W końcu zrobiłem klasycznie, jeśli to dobre słowo, czyli postanowiłem najpierw zrobić orientację krawędzi. Potem zauważyłem, że robiąc to da się zrobić łatwo krzyż. Potem kombinowałem jak zrobić tzw. f2la, czyli ułożyć 2/3 kostki, ale bez górnej warstwy. Czyli znów tak jak w klasycznym ułożeniu. Tyle tylko, że w fmie końcówkę robi się nieco inaczej, zostawiając jeden element nieułożony i robiąc go specjalnym sposobem. A kiedy tak zrobiłem to pomyślałem: a zrobię ostatniego slota i zobaczymy do czego to prowadzi. No i prowadziło do ułożenia całości. Wow. Ale ze źle obróconymi dwoma rogami. Policzyłem ruchy: 28! Dobrze, tylko te rogi. Wyglądało to tak:
Mam na to sposób z blinda, tylko że jak policzyłem jest na to 18 ruchów, co daje razem 46. Szkoda. Szukałem innych patentów, ale koniec końców prowadziły one do tego samego. A potem przyjrzałem się mojemu ułożeniu i zobaczyłem, że niektóre ruchy się znoszą z sekwencją obracającą. I tak po nitce do kłębka zniosło mi się 11 ruchów. Z 18 zostało 7 - pomyślałem, że to jest dobre. Biorę, bo to daje 35 ruchów. No i jest. Mój osobisty rekord na trudnym scramblu, jak to pokazują wyniki z forum (jestem na razie 4/10). Jestem zadowolony z tego rozwiązania, chociaż jeszcze sporo przede mną.

Tu całość rozwiązania: D' R F U'F' L F' U L U L' U'L UR'U L2 R U R  U2 L U2 R' U' L' U R U' R' U R U' R' L. Można też to sobie obejrzeć tutaj

A tutaj z moim procesem dedukcji:
D' R F U' F' L F' // eo + cross 7/7
U L U L' U' L UR'U L2 R U R  U2 L // f2l - 1 15/22
U R' U R U' R' // ostatni slot, 2 rogi do rotacji 6/28
R U R' U' R U R' U' L' U R U' R' U R U' R' L // rotacje 18/46 pogrubione ruchy znoszące się. Jest ich 12 ale dwa "nakładają się na siebie" czyli dodają. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

FMC 33