piątek, 13 lutego 2015

Nuty

Wszystko ma swoją nazwę, a co nie ma nazwy, to w pewien sposób nie istnieje. Nazywanie służy komunikacji, bo jest jego częścią, a z drugiej strony wyklucza tych, którzy nie są w nią wtajemniczeni. Ale w speedcubingu nie o tajemnice chodzi, a o łatwość i szybkość. Może się wydawać to dziwne, że nazwy typu: R L2 U' R sprzyjają komunikacji, ale tak właśnie jest. Gdy czytasz ten tekst drogi czytelniku, nie zastanawiasz się ani nad znaczenie poszczególnych kształtów tworzących litery, ani nawet nad znaczeniem niektórych słów - wszystko składasz automatycznie w zrozumiały komunikat (mam nadzieję). Tak samo jest z tymi wszystkimi oznaczeniami - ktoś, kto w tym siedzi składa to automatycznie.

Porównać to można do czytania nut - dla laików to tylko jakieś krzaczki, ale wytrawny muzyk potrafi z nut w myślach stworzyć melodię. Tak samo jest w speedcubingu.


Wszystko ma ma swoją nazwę: kostki, metody układania, konkurencje, niektóre sytuacje i algorytmy. Zamiast mówić na przykład, "zrób prawym do góry, lewym do góry" itp. można rzucić: zrób niklasa. I po sprawie. Jest lekki lans - wiem, co to niklas, - jest krótki sensowny komunikat. Zamiast pisać - "kostka 3x3 ułożona z zamkniętymi oczami", wystarczy 3bld. Czysta ekonomia, bo zamiast 34 znaków ("kostka 3x3 ułożona z zamkniętymi oczami" - tego się nawet czytać nie chce, a co dopiero pisać) są 4 (cztery!).

 Niektóre nazwy są ładne i wyglądają estetycznie, na przykład Roux. Brzmi dostojnie, jak się zna francuski (nie znam), kojarzy się z królem. Fridrich - większość speedcuberów tym układa - jest lekko niemiecki, ale może być. Obie pochodzą od nazwisk twórców. M2, którym układam 3bld, ma swoją nazwę od ruchu wiodącego, który zapisuje się jako M2.

Inne nazwy to jakieś dziwaczne skrótowce: ZB, ZBLL, CFOP, EPLL, ZZ, F2L. O matko i córko - nie brzmią dobrze, i od samego patrzenia bolą zęby. Trzeba by dla nich czegoś innego. Niestety, przyjęły się, i jak to jest z zębami i jedzeniem - jak coś wejdzie między nie, to czasem trudno wygrzebać. Tak samo jest z tymi słowami: nie ma szans na zmianę. Zwłaszcza, że koniec końców są komunikatywne. Praktyka wygrywa z estetyką.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Square-1. Metoda LIN. Algorytmy