sobota, 28 marca 2015

Potrafię?

Kiedy człowiek potrafi coś zrobić? Co jest tym kryterium, trudno powiedzieć. Często gęsto jest nim zrobienie czegoś po raz pierwszy - wiadomo, że nabycie pełnej sprawności w tym wypadku to kwestia czasu i praktyki. Ważne, że umie się to zrobić.




Żeby się czegoś nauczyć ważne są dwie sprawy - systematyczność i czas. Wbrew wszystkiemu, a w szczególności współczesnej mani użyteczności i wysiłku nie da się dobrze czegoś nauczyć w krótkim czasie. Wynika to z właściwości naszego umysłu. Pamiętam na kursie prawa jazdy mówił nam to instruktor - macie 20 godzin do wyjeżdżenia. Jak zrobicie to w kilka dni, to niczego się nie nauczycie. Dlatego robimy jazdy co dwa czy trzy dni. To był bystry gość. Przerwa w nauce jest tak samo istotna jak sama nauka. A do tego czas, czyli systematyczne robienie czegoś. I tyle wystarczy. Żadnych fajerwerków, wysiłków itp.

I tak samo w speedcubingu. Ludzie często robią przerwy, gdy dojdą do stanu plateu. Sam też tak robiłem - ostatnio nie trenuję w zasadzie 3x3 a i tak czasy mi się poprawiają. Olivier Frost ostatnio w ten sposób wykręcił rekord świata w 4bld - 2:10.47.

Wracając do rzeczy, to chyba umiem już robić 4bld komutatorami.



Wczoraj mi to po raz pierwszy wyszło w całości. Obrócony róg wziął się z tego, że go źle zapamiętałem - kiedy zasłoniłem opaskę przypomniałem sobie o nim, ale nie pamiętałem kierunku obrotu. Szansa była 1/2 - no cóż nie tym razem Winetou. Czas całkiem dobry - podobny do moich zwykłych czasów, a przecież brakuje mi jeszcze wprawy i automatyzmu.Więc chyba już potrafię, prawda? Pora na trening pamięci, skoro technika jest znana.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz