piątek, 19 czerwca 2015

Mam talent w Rumunii

W poprzedni weekend miał miejsce w Rumunii. finał znanej serii "Mam Talent". Wygrała go grupa speedcuberów, prezentując na scenie ciekawy numer.


Zanim go opiszę, można go obejrzeć na przykład tutaj (trzeba przeskoczyć na 2 godzinę i 20 minutę). Niestety nie znalazłem wersji finału z samym tym numerem - na youtube usunięto film, a w innych miejscach linki nie działają.

Wracając od rzeczy - tych trzech chłopaków to wysokiej klasy speedcuberzy rumuńscy ze średnimi czasami w okolicach 10 sekund. Zaś numer wygląda tak: na scenie jest 100 kostek. Każda inaczej pomieszana i każda ponumerowana. Każdy z jurorów wybiera jeden numer kostki. Trzech speedcuberów dostaje po jednej kostce, zaś czwarta ląduje gdzieś obok. Następnie każdy zakłada opaskę i ją układa. W trakcie ułożenie brzmi melodia w tle, a lektor opowiada historię. Jak wyczytałem na forum speedsolving.com - jest to specyficzna historia i każdy z cuberów kończy swoje ułożenie w dokładnie określonym jej momencie. Na koniec okazuje się, że jeden z nich ma kostkę pomieszaną. Ale podchodzi do stolika obok i okazuje się, że jest identyczna z tą odłożoną.
Nie znam oczywiście rumuńskiego i jak oglądam ten numer to nie budzi on we mnie dużych emocji, chociaż sama sztuczka jest bardzo ciekawa i przemyślana. Podejrzewam, że cały numer zwłaszcza z historią lektora budzi rzeczywiście ogromne emocje. Musiały być na tyle duże, że chłopaki wygrali finał i 120 tysięcy euro.

Ale na forum speedsolving.com zgłoszono kilka wątpliwości. Dość pobieżna analiza pokazuje, że chłopaki nie robią blinda, tylko układają z zamkniętymi oczami tradycyjną metodą. Co to znaczy? To znaczy, że kostki są tak naprawdę wariacją na temat tego samego scramble'a z dodanymi ruchami na końcu (setupy) lub na początku. Nie musieli więc zapamiętać stu kostek - co Maskowowi zajęło kilka dobrych godzin - tylko jedną. Ale musieli przy tym opracować bardzo sprytny system setupów, tak by się w tym wszystkim nie pogubić. I za to im chwała. Zresztą to samo potem przyznała jedna z osób zwiazana z nimi w dyskusji na speedsolving. Nie jest to więc ten sam numer, który wykonał Maskow w finale Mam Talent  gdzie zapamiętał 24 różne kostki oraz sekwencję mieszającą do każdej z nich, którą potrafił odwrócić.

Na pokaz Rumunów trzeba na to patrzeć jak na numer cyrkowy a nie na ułożenia na zawodach. I jako taki numer jest po prostu świetny, bo zbudowany na pomysłowym tricku podanym w bardzo ciekawej oprawie. Czyż nie o to chodzi w show biznesie?

Linki: dyskusja na speedsolving.com

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz