wtorek, 15 września 2015

Warszawa Open 2015

Już w sobotę zawody, tym razem w Warszawie. Ale oczywiście jedziemy wcześniej. Z Warszawą mamy bardzo miłe wspomnienia - to tutaj w zeszłym roku w styczniu były nasze pierwsze zawody. Nasze to znaczy moje i Kuby. Tym razem będzie z nami jeszcze Ola, moja chrześnica, a siostra (cioteczna) Kuby.


Ola zaczęła układać ponad miesiąc temu. Była u nas przez tydzień, więc dałem jej mojego Chilonga i nauczyłem prostego LBLa. Idzie jej tak dobrze, że tym prostym sposobem układa lekko ponad 40 sekund. Ma świetnego look aheada i zadatki na bardzo dobrego speedcubera. Dlatego od słowa zapisała się na zawody i jedzie. Świetnie.

Co do mnie to bardzo chcę zrobić dobre ułożenia w 3bld i 4bld. Jak się da zrobić nawet byle jak, ale zrobić 5bld. Do tego muliblind. Jak widać jestem nastawiony głównie na blindy. Niestety ostatnio idzie mi słabo - czasy dobre, zwłaszcza jak jestem "świeży", ale bardzo dużo zepsutych ułożeń. Głównie przez błędy na komutatorach. Ale jadę na full i nie zamierzam robić bezpiecznych ułożeń. No, może jedno, jeśli trzeba będzie, byle by wejść do finału.

Reszta będzie jak będzie. Zapisałem się prawie do wszystkiego, ale nie liczę oczywiście na zbyt wiele. Pod kątem zawodów wróciłem do fridricha i jest dość dobrze. Trenuję.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

FMC 35 - Inwersja