wtorek, 17 maja 2016

Czego bym sobie życzył.

Urodziny zawsze mnie skłaniały ku jakimś refleksjom. Czasem nawet aż się boję, co mi chodzi po głowie.... ;) Ale wracając, tak sobie pomyślałem, co bym sobie życzył w speedcubingu.

W zasadzie to się ogranicza do kilku rzeczy, z których najbardziej zależy mi na dobrych czasach w blindzie i w normalnym ukłdaniu. W blindzie to:
- 1 min w 3bld
- 6-7 minut w 4bld
- okolice 15 minut w 5bld
- 6bld - zrobić.

W normalnym układaniu to zejść stale sub20 i poniżej 10 sekund w skewbie. Do tego może lepsze czasy w big cubach, czyli okolice 1 minuty w 4x4, 2minut w 5x5 i 5 minut w 6x6. A reszta tak jak będzie. I tyle.

Czy skormnie, nie wiem? Czy realnie? Tak. Właśnie po miesięcznej przerwie wracam do treningu w blindach.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz