niedziela, 17 stycznia 2016

Małe postępy

Wygląda na to, że strategia robienia wielu rzeczy na raz powoli przynosi efekty. A przynajmniej przyniosła jeden efekt - mam coraz więcej frajdy z układania. Aż zatęskniłem za zawodami...
Otóż... W tym tygodniu nauczyłem się układać skewba. To znaczy w sensie technicznym umiałem, ale nigdy mnie to jakoś nie pociągało. Aż we wtorek, przy wolniejszym dniu poukładałem trochę i zrobiłem średnią z 5 poniżej 20 sekund, co na tyle mnie wciągnęło, że postanowiłem ogarnąć całą metodę zwaną Sarah's intermediate. Znałem to od dawna, ale nie chciało mi się kombinować z zapamiętaniem wszystkiego, więc leciałem ot tak sobie. Efekt był mizerny, czyli żaden. A tymczasem w końcu to się nauczyłem i zrobiłem dobre średnie - sub 10 przy ao5 i 13.36 ze 100. Jak na 200 solvów jestem zadowolony.

Do tego w tzw. międzyczasie wreszcie ogarnąłem square'a. Square to taka dziwaczna układanka, która zmienia kształt, przez co wydaje się trudna do ogarnięcia. Obejrzałem tutorial Dżodża i zobaczyłem, że nie musi to być takie trudne. Reszta poszła sama. W ten sposób umiem już układać prawie wszystkie konkurencje WCA. Został tylko feet, czyli układanie stopami.

Na koniec tego krótkiego doniesienia z frontu dodam, że w FM udało mi się zrobić średnią z trzech 29.66 ponieważ wczoraj zrobiłem ułożenie na 31 ruchów. Moje trzy ostatnie ułożenia to 33, 25, 31, co daje mi właśnie 29.66. Jestę zadowolony, zwłaszcza że ostatnie rozwiązanie zrobiłem też z optymalną insercją. Jest jakiś postęp, ale tu jeszcze trzeba mi trochę czasu.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Square-1. Metoda LIN. Algorytmy