niedziela, 20 marca 2016

Zanim nauczysz się X musisz osiągnąć Y.

Tytuł tego wpisu pochodzi z jednego z wątków na forum dyskusyjnym speedsolving.com. Zanim nauczysz się bardziej wymagającej metody X musisz mieć czasy poniżej Y. Bo co? Bo inaczej, może to nie przynieść spodziewanych rezultatów...

Sprawa jednak nie jest tak prosta. Bo bardziej zaawansowane metody wymagają często też większego doświadczenia, które umożliwi wykorzystanie ich potencjału. Może to też zaowocować znacznym pogorszeniem czasów, albo w ogóle spowolnić lub cofnąć proces uczenia się. Co do ostatniego albo to sam nie wiem. Może tak, może nie.

Zgadzając się z ogólnym przesłaniem takiej tezy, muszę powiedzieć, że sam jestem jej przeciwieństwem i że w moim wypadku bardzo mi się to opłaciło. Ale do rzeczy. Około roku temu po ledwie kilkudziesięciu próbach 4x4 blindem, metod U2 na centry zaczęła mnie nudzić. Tak się złożyło, że obejrzałem wtedy też tutorial do centrów przy użyciu komutatorów, a i jakoś tak wątek Ollie Frosta, w którym on to wyjaśnia, wbił mi się w oczy. Dość powiedzieć, że się tego nauczyłem. Są tutaj tego świadectwa. Proces był oporny, w zasadzie do ostatnich 2 tygodni niewiele z tego wynikało, bo wychodziło na to, że przy metodzie U2 miałbym te same czasy, a o wiele mniej myślenia. Zresztą wtedy też już wkuwałem komuatotry na rogi, z którymi zresztą było to samo - uczenia dużo, a skutek prawie ten sam, co przy Old Pochmanie.

Ale nie ma tego, ale które by nie świadczyło o czymś dobrym. Mianowicie od około 2 tygodniu trenuję duże blindy, próbując nieco bezmyślnie robić centry. I zaczyna przynosić to skutek. W 4x4 blindem miałem nawet czas 6:23, ale nie ułożyłem 3 wingsów. A dziś w 5x5 przy memo ok. 12 minutowym, czyli takim bez szału zrobiłem czas 19:58. Czyli 7 minut szybciej niż mój rekord. A bierze się to tylko ze stosowania komutatorów. Zresztą wciągnęły one mnie tak bardzo, że 3x3 też staram się układać w ten sposób.

Tak więc, jest w tym sporo racji, żeby najpierw ograniczyć czas. Bo np. w 3x3 blidnem dość prostym zestawem - Old Pochman na rogi i M2 na krawędzie, bez żadnych tricków, przy memo 20 sekundowym ten koleś robi kostkę poniżej 50 sekund. Bo klucz tkwi w dobrym memo, a nie w metodzie układania. Ale z drugiej strony - przed nim, to co ja mam już w połowie opanowane. Droga więc może być różna, a cel ten sam.

 Podsumowując, powiedziałbym tak - warto się uczyć trudniejszych metod, bo trzeba czasu, by zadziałały. Dlatego biorąc je na warsztat, trzeba też uzbroić się w cierpliwość, ale też i nutę krytycyzmu, czy droga, którą ktoś idzie jest rzeczywiście trafna.

Ps. 5bld mam na kamerze.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Square-1. Metoda LIN. Algorytmy