piątek, 26 sierpnia 2016

Dzień, zwykły dzień.

Czasem jest tak, że coś nie wychodzi. Nie wychodzi bardzo długo. Człowiek traci nadzieję, że wyjdzie. A tu nic. Ćwiczy. A tu nic. Aż w końcu...


Od tygodnia regularnie ćwiczę 3x3 blindem. Skutek jest różny, w tym sensie, że progresu wyraźnego nie widać. A jeśli już widać, to ma raczej charakter pewnych odczuć a nie twardych danych. Te dane są takie, że wyniki sobie zapisuję w specjalnym arkuszu od Maskowa - ilość solvów, skuteczność, średnie, najlepsze czasy. I na przykład skuteczność jest u mnie na poziomie 40% (mało!), ale bywa tak, że mam 3-4 solvy dobrze, a potem serię złych. I te serie mnie najbardziej wkurzały.

Druga sprawa to czasy. W każdej sesji mogło być poniżej minuty, ale za każdym razem kończyło się to źle - a to źle obrócone rogi, a to zapomniane rogi, a to błąd w algu i tak dalej. Aż do dzisiaj

Dziś bowiem coś pękło. Pierwsze ułożenie miałem ponad 2 minutowe, bo postawiłem sobie cel by robić je bezpiecznie. A potem wpadł dobry scramble. Po zapamiętaniu krawędzi wiedziałem, że jest dobrze, potem rogi i poszło. Szybko, sprawnie i bez pomyłek. I mam: 54.40.

Scramble: U2 L D2 R' U2 B2 U2 L' D2 L' B2 F' U R2 F2 D2 F2 D' U R' Uw

Memo wyglądało tak: Gosia w Dubaju pije mleko z Feliksem Zemdegesem) i Jankiem z 4 pancernych. Rogi: FL RN KC EI

A reszta:

z2 y'//
D2 R2 U' L' U R2 U' L U D2
R' U R D R' U' R D'
R' U' L D' L' U L D L' R
D R U2 R' D' R U2 R'

M2 U L2 U' M U L2 U' M
x' L U L' U' M2 U L U' L' M2 x
R' U M' U' R  U M U'
L' U' M' U L U' M U
M' U' R2 U M U' R2 U

79 STM
alg.cubing.net

Wszystko oparte na dobrych komutatorach. Wreszcie się to opłaciło. Na koniec pamiątkowe zdjęcie.


A potem sesja, która wreszcie kończy się dobrze. 13/18 solvów ze średnią z 5 gorszą o jedną setną od rekordu i średnią z 12 wykręconą 2 raz w życiu: 1:27.51. Nareszcie!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

FMC 33