poniedziałek, 5 września 2016

GLS IV - 3.09.2016

Wrażenia z czwartego GLSu tym razem krótko, bo jakoś wszystko przeszło obok mnie.
Najpierw 2x2 - robię limit w pierwszym solvie. Dwa tygodnie temu trenowałem, więc liczę na poprawę czasów. I tak jest. Potem 4.04 jako singiel pb i kończę ze średnią 7.34. Liczyłem na więcej, ale biorąc pod uwagę, że to poranek, jest dobrze. Oczywiście nie mam drugiej rundy, ale myślę, że następnym razem będzie lepiej.

Potem układanie jedną ręką - bez historii bo ostatnio nic nie trenowałem.

3x3 - tu liczę na sub20, a tymczasem ledwie robię 22.62 w średniej. Oczywiście nie ma drugiej rudny.

Potem blindy. Jadę na maksa i jest 1:20. Ale pomyliłem algorytmy i 3 krawędzie są zamienione. DNF. Potem w drugim solvie zacinam się na rogach więc robię bezpieczne 2:06. A w trzecim znów maks. Jest ok - 1:34 ale z karą za obróconą ściankę. Ostatecznie kończę czwarty, ale jestem zadowolony bo gdyby nie zamienione algorytmy zrobiłbym 3 dobre ułożenia. Od dziś skupiam się więc na skróceniu memo, by zejść poniżej minuty.

Skewb - znowu trenowałem i jeszcze przed wszystkim robię solvy wszystkie poniżej limitu. No i robię - 10.91, ale odpada mi narożnik, czyli DNF. Próbuję naprawić kostkę, myślę, że jest ok. Ale w drugim solvie znowu mi się rozpada, chociaż znowu w limicie. DNF i po zawodach.

Wyniki: http://cubecomps.com/live.php?cid=1724&compid=39

Kubę boli stłuczona ręka i po 15 zwijamy się do domu.

W przerwach dobre rozmowy z kolegami. I to chyba największa wartość tych zawodów - koledzy stają się coraz bardziej kolegami. Do zobaczenia za miesiąc.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Square-1. Metoda LIN. Algorytmy